środa, 27 lutego 2013
wtorek, 26 lutego 2013
SŁAWOMIR MARIA NIETUPSKI - WYWIAD
SŁAWOMIR MARIA NIETUPSKI - WYWIAD
Pepiniera pyta -
Sławomir Maria Nietupski odpowiada. Na pytania trudne i łatwe, banalne i
ciekawe, raz lepsze raz gorsze. Odpowiedzi, które mogą zaspokoić Twoją
ciekawość – jakim człowiekiem jest Sławomir Maria Nietupski? Zapraszamy do
lektury.
Pepiniera: Witaj! Jak Ci mija dzień? Czy zechcesz odpowiedzieć na kilka banalnych pytań ?
Sławomir Maria Nietupski: Dzień
mija spokojnie, poza odżywianiem regularnym, spacerem po lesie i relaksem nic
szczególnego się dzisiaj nie zdarzyło. Zatem zajmijmy się wywiadem.
Pepiniera: Jakie tematy podejmujesz najczęściej w swoich obrazach ?
Sławomir Maria Nietupski: Tematyka
jest raczej szeroka i nie zawęża się do jednej. Staram się wciąż szukać nowych
inspiracji, a te nie wiążą się z tzw. tematyką, która stanowi wykładnię mojej
kreacji. Wpływy pojawiają się niemal codziennie i są bardzo rozstrzelone,
często przeciwstawne i jeśli miałbym zdefiniować ową tematykę to chyba
najlepiej opisuje ją po prostu nietematyczność.
Pepiniera: Jak często malujesz kobiety ?
Sławomir Maria Nietupski: Faktycznie
w części prac, kobiety są bardzo istotne. Przede wszystkim cykl prac
"Hebrefeniczne Retrospekcje" ukazuje kluczowe studium badania formy
kobiecej wrażliwości w zderzeniu z surrealistycznym otoczeniem. Kanwą do
zmaterializowania całej koncepcji, było właśnie zmierzenie się z portretem
kobiecego ciała w wariancie inaczej pojętej delikatności i piękna.
Pepiniera: Jakie techniki malarskie preferujesz ?
Sławomir Maria Nietupski: Technika
fotomontażu komputerowego jest moim konikiem. Ale lubię z tym łączyć
fotografie, tradycyjne techniki malowania oraz zapomniane stare ilustracje z
podręczników medycznych.
Pepiniera: Czy jesteś "samotnym" malarzem, czy może należysz do jakiegoś stowarzyszenia ?
Sławomir Maria Nietupski: Zdecydowanie
jestem "samotnym jeźdźcem", nie należę do żadnego stowarzyszenia,
raczej nie czuję się zbyt komfortowo przynależąc do jakichkolwiek grup.
Pepiniera: Czym jest dla Ciebie kolor ?
Sławomir Maria Nietupski: ...ciekawe
pytanie... odrębnym elementem całości
Pepiniera: Czym kierujesz się przy wybieraniu tematyki obrazu ?
Sławomir Maria Nietupski: nie
planuję zbytnio tego co wyjdzie z mojej głowy, a palce przekonwertują to w
obraz. Pozwalam sobie na puszczanie strumienia energii i wszystko co prezentuję
jest naturalnym efektem ładunku jaki musiał się uwolnić z mojego wnętrza.
Pepiniera: Gdybyś nie mógł dłużej malować to ?
Sławomir Maria Nietupski: zająłbym
się muzyką.
Pepiniera: Co przedstawiają Twoje obrazy ?
Sławomir Maria Nietupski: to
fragment mojej percepcji, pewien zapis chwili i danej ekspresji. Nie chciałbym
robić sam sobie wiwisekcję, więc to co spogląda i dociera do odbiorcy z moich
dzieł to zupełnie inne rzeczy, które możesz zobaczyć ty lub całkiem inna osoba.
Pepiniera: W jakich warunkach lubisz pracować ?
Sławomir Maria Nietupski: w
otoczeniu dźwięków. Muzyka, która towarzyszy mi podczas projektowania jest tak
samo ważnym elementem jak to co chcę zwizualizować. Nie ma znaczenia jej styl,
ważne by wciąż dobiegała z głośników. Innym elementem jest spokój i samotność,
to pozwala mi osiągnąć pełen komfort.
Pepiniera: Czy malujesz z wyobraźni czy z natury ?
Sławomir Maria Nietupski: przede
wszystkim z wyobraźni, nigdy nie kręciło mnie odtwarzanie już istniejących
rzeczy.
Pepiniera: Od kogo uczyłeś się tajników sztuki malarstwa ?
Sławomir Maria Nietupski: jestem
samoukiem, ale oczywiście ogromny wpływa wywarła na mnie cała rzesza malarzy,
grafików i ilustratorów. jest ich tak wiele, że szkoda miejsca by wymieniać ich
jak w spisie treści. Niektórzy oceniając moje prace doszukują się (lub
zauważają) wpływu tego czy tamtego twórcy. Ale powiedzmy sobie jedną rzecz: w
nie można tworzyć w całkowitej izolacji, a jak mawia mój kuzyn malarz "nie
ma twórczy, który by czegoś nie podkradł od innego". Coś w tym jest, ważne
by nie wpaść w pułapkę nadmiernej kontemplacji, bo można przesadzić z
inspiracją.
Pepiniera: Jak długo powstaje Twój obraz ?
Sławomir Maria Nietupski: To
bardzo płynne, nigdy nie jest to stały zapis czasu. Są prace, które
projektowałem przez kilka tygodni, są i takie co zajęły 2 godziny.
Pepiniera: Jakie znaczenie w
Twoim malarstwie ma technologia ?
Sławomir Maria Nietupski: bez
niej musiałbym tworzyć innym narzędziem. Z jednej strony może to ograniczenie,
ale kunszt przecież tkwi w ograniczeniach, a nie możliwościach!
Pepiniera: Twoje życiowe motto:
Sławomir Maria Nietupski: nie
ma jednego, co pewien czas podobają mi się kolejne sentencje, jest tego tyle,
że większości i tak nie pamiętam.
Pepiniera: Jak widzisz swoje życie, patrząc wstecz ?
Sławomir Maria Nietupski: Rzadko
staram się patrzeć za siebie, myślę, że to powoduje dużo frustracji. Zawsze
ciekawi mnie to co przede mną a to co za mną to już historia. Zbytnie
powracanie do kulminacyjnych decyzji z przeszłości w ocenie i perspektywie tu i
teraz może powodować sporo frustracji. Ja wolę skupiać się na pozytywnych
rzeczach.
Pepiniera: Czy nosisz w sobie poczucie misji związane z byciem artystą ?
Sławomir Maria Nietupski: absolutnie
nie, podchodzę bardzo egoistycznie do sztuki, nie uznaję kompromisów i brania
pod uwagę jakichkolwiek oczekiwań. Uważam, że wtedy traci się całą istotę i autentyczność.
Myślenie lub założenia pod kątem planów marketingowych albo poklasku odbiorców
jest strzałem w stopę. Unikam takiego podejścia jak tylko się da.
Pepiniera: Jakie jest Twoje stanowisko w kwestii wolności wypowiedzi artystycznej ? Mam tu na myśli głośną swego czasu sprawę Doroty Nieznalskiej i jej instalacji "Pasja".
Sławomir Maria Nietupski: Uważam,
że jakakolwiek cenzura i ograniczenia dla sztuki są jej wrogiem i najgorszą
rzeczą jaka może się przydarzyć artyście. Zawsze przeszkadza mi natarczywe i
tępe podejście przeciwników (zazwyczaj nie są odpowiednimi odbiorcami sztuki, i
w większości pojmują ją opacznie i bez minimalnej wiedzy w temacie). Aczkolwiek
potrafię zrozumieć skąd biorą się te żenujące próby ograniczenia wolności
artystycznej. Mnie też się nie muszą podobać wszystkie dzieła i postawy pewnych
artystów, ale nie można odbierać prawa twórczego. To tak jakby politykom
zabraniać krytyki opozycji. Skoro mamy na wyposażeniu mózgi, starajmy się je
używać choćby w śladowej ilości, zamiast kwestionować coś czego nie rozumiemy.
Pepiniera: Czy podczas pracy towarzyszy Ci muzyka ? Jaka ?
Sławomir Maria Nietupski: o
tym już wspomniałem wcześniej. Styl jest drugorzędny, generalnie omijam to co
proponują wiodące rozgłośnie radiowe, gdyż repertuar, który tam się serwuje
jest zbyt ograniczony, opłacony i miałki. Na szczęście mam możliwość
samodzielnego doboru słuchanej muzyki. To przekrojowa mieszanka niemal każdej
odmiany muzyki. Ale mam słabość do rocka z lat 60-tych, nowoczesnego grania,
wszelkiej maści metalu, elektroniki, industrialu, jazzu, antymuzyki, poważnej i
innych dziwactw. Lubię też posłuchać wysokiej klasy popu... jest tego sporo
Pepiniera: Lubisz zwracać na siebie uwagę ? Manifestować swój artyzm ?
Sławomir Maria Nietupski: w
pewien sposób każdy artysta jest ekshibicjonistą, w związku z czym skoro chcemy
dzielić się swoimi pracami w jakiś sposób zależy nam na zwróceniu uwagi na
siebie. Staram się zachować balans między tym co tworzę a tym kim jestem. Nie
lubię przesadnego zainteresowania własną osobą, ani też nie zabiegam zbytnio by
być postrzeganym jako popularny. Ważniejsze jest dla mnie to co robię niż
skupianie się na tematach pobocznych mojej aktywności.
Pepiniera: Ulubiona potrawa ?
Sławomir Maria Nietupski: te
pytanie bardziej pasuje do kolorowych pisma dla rządnych plotek. Kogo obchodzi
co lubię jeść. Pomówmy o czymś bardziej wciągającym.
Pepiniera: Ulubiony film ?
Sławomir Maria Nietupski: Jedna
pozycja to zbyt ogólne zobowiązanie. Jestem wielkim fanem kina i wiecznie
śledzę, co nowego się dzieje na tym polu. Ostatnio bardzo mi spodobały się
"Help", "Hobbit" i serial "Breaking Bad".
Zwłaszcza ta ostatnia pozycja jest cholernie intrygująca a zarazem zabawna.
Pepiniera: Ulubiony gatunek muzyki? Zespół, wykonawca ?
Sławomir Maria Nietupski: Hmmm...
to jest skomplikowane. Bardzo mi się podobają formacje: Graveyard, In Flames,
Emperor, Dr. John, Pink Floyd, DDT, Jesu, 1349, Kammerheit, Ulver, Arcturus,
Bel Canto, Biosphere, Spektr, Dead Can Dance, Lenka, Dido, Dodheimsgard, Dream
Theater, Sybreed, Enslaved, Peter Gabriel, Wardruna, Borknagar, Katatonia,
Massive Attack... jak i solowe/zespołowe produkcje takich artystów: Robert
Miles, Tomasz Stańko, Brenadan Perry, Roger Waters, Jan Garbarek, Terje Rypdal.
Bardzo lubię ścieżki dźwiękowe z filmów: Hellraiser, Batman, Braveheart...
fantastyczne są też podkłady muzyczne z gier komputerowych jak Shen Mue czy
Skyrim. Można by wymieniać jeszcze setki innych.
Pepiniera: Inspiruje mnie ?
Sławomir Maria Nietupski: życie,
śmierć, wyobraźnia i przeżycia swoje, obcych...
Pepiniera: Jak inni odbierają Twoją sztukę ?
Sławomir Maria Nietupski: różnie,
generalnie są fani, są krytycy, to normalne, że są skrajne opinie, to pokazuje
że moja sztuka nie jest obojętna.
Pepiniera: Czy w sztuce talent jest najważniejszy ?
Sławomir Maria Nietupski: niekoniecznie,
nigdy jedna rzecz nie jest odpowiedzią. Wszystko składa się z wielkiej ilości
małych puzzli.
Pepiniera: Jaki jest Twój ideał kobiety
Sławomir Maria Nietupski: nie
sądzę by istotny był ideał, zwłaszcza że żadne z nas nie jest idealne. Ale
najlepiej mi z moją żoną, którą pozdrawiam.
Pepiniera: Jak to się zaczęło ? Od kiedy projektujesz ?
Sławomir Maria Nietupski: Pomijając
zacięcie plastyczne z okresu dzieciństwa i szkoły średniej, można uznać okolice
2000 r. za początek świadomej drogi w kierunku zgłębiania tajników
projektowania. Zaczynem była jeden z katalogów pewnej wytwórni płytowej.
Pewnego dnia jadąc w autobusie do pracy, spotkałem sąsiada, któremu pokazałem
folder i głęboko wzdychając, że chciałbym też projektować takie okładki,
wizualizacje czy fotomontaże. Sąsiad odparł, że posiada programy graficzne i
może mi pokazać kilka funkcji. Gdy tylko przyszedł do mnie, po instalacji
chłonąłem wszystko co mówił i pokazywał. Od tamtej pory niemal codziennie coś
projektuję czy to zawodowo czy to dla własnych potrzeb.
Pepiniera: Dla kogo tworzysz ?
Sławomir Maria Nietupski: Moja
grupa odbiorców jest bardzo zróżnicowana. Klienci, którzy pragną skorzystać z
moich usług głównie bazują na marketingu szeptanym i moim portfolio. Staram się
zawsze dobrze wsłuchać w ich potrzeby, aby jak najlepiej oddać to co chcą
zobaczyć. Jeśli chodzi o bardziej artystyczny odbiór to trudno mi jednoznacznie
określić, kim są oglądający. Podejrzewam, że część z nich to znajomi. Jednak
szerokie grono moich znajomych to bardzo zróżnicowani ludzie, często związania
ze sztuką - zwłaszcza muzyką. Nie ma żadnych ram ani wytycznych dla kogo
tworzę, myślę, że każdy kto jest wrażliwy jest odpowiednią osoba do obcowania z
moją sztuką. Najchętniej wyobrażam sobie by były to osoby otwarte, mające
rozległe zainteresowania i duży zakres wyobraźni. Nie ma znaczenia płeć, wiek,
pozycja ani doświadczenie czy wiedza. Liczy się przede wszystkim szczery
odbiór.
Pepiniera: Co tworzysz ?
Sławomir Maria Nietupski: To
bardzo niekontrolowane zjawisko, czasami są to projekty komercyjne jak strony
www, plakaty, okładki cd ale p[od katem swoich artystycznych prac staram się by
były to eklektyczne i niepowtarzalne prace. Lubię bardzo bawić się kontrastem,
przeciwstawnymi elementami i sugestywnym użyciem koloru. Na pewno da się
zauważyć, że wiodąca jest w moich pracach symbolika i surrealistyczy charakter.
Z jednej strony to pewien styl jaki samoczynnie ze mnie wypływa, a z drugiej na
pewno też tożsamość, która podkreśla taki synkretyzm gatunkowy.
Pepiniera: Skąd czerpiesz inspiracje ?
Sławomir Maria Nietupski: głównie
z nastroju, który wyzwala potrzebę przelania napięcia i energii jaka się we
mnie kumuluje. Oczywiście zainspirować mogą mnie osoby, zdarzenia i własne
przeżycia. Bardzo podobają mi się prace Travisa Smith'a, Niklasa Sundina, Setha
Siro, Gustava Dore'a.
Pepiniera: Czy trendy w modzie są twoim wyznacznikiem ?
Sławomir Maria Nietupski: wręcz
odwrotnie, choć oczywiście nie jestem ignorantem i widzę co się dzieje dookoła,
ale staram się unikać takim wyznacznikom. Zawsze ciągnęło mnie w stronę
"Leaders" niż "Followers"
Pepiniera: Nad czym teraz pracujesz ?
Sławomir Maria Nietupski: Kończę
cykl prac pod tytułem "Hebrefeniczne Retrospekcje". Obecnie pracuję
nad koleją porcją prac, które postaram się opublikować za sprawą kilku galerii.
W międzyczasie zajmuję się projektami okładek dla kilku grup muzycznych.
Pepiniera: Czy to co robisz daje Ci satysfakcję ?
Sławomir Maria Nietupski: Zdecydowanie.
Jednak chciałbym jeszcze więcej projektować prac pod kątem własnych wizji,
które inni zechcą zakupić i będą mnie polecać dalej jako solidnego artystę.
Pepiniera: Czy często zgłaszają się do Ciebie fanki Twojej twórczości, ze specjalnymi zamówieniami ?
Sławomir Maria Nietupski: Zdarza
się, że mają szczególne prośby, ale nie chciałbym zdradzać takich szczegółów. Z
racji ocierania się o erotykę w moich pracach, te osoby chcą pozostać
anonimowe. Jeśli czytają ten wywiad panie, które chcą zapozować do zdjęć, lub
dysponują już takimi i chciałyby, abym zajął się stworzeniem dzieła z ich
udziałem - zapraszam do kontaktu.
Pepiniera: Co wyróżnia Twoje prace ?
Sławomir Maria Nietupski: wielokrotnie
słyszałem, że mam charakterystyczny styl i manierę graficzną. Ja sam tego nie
potrafię tak jednoznacznie określić, i to nie jest zbyt ważne dla mnie. Ja
jestem od tworzenia, a nie recenzowania swojej twórczości.
Pepiniera: Dziękujemy za rozmowę !
Sławomir Maria Nietupski: Całą
przyjemność po mojej stronie. Zapraszam do śledzenia (polubienia) profilu https://www.facebook.com/SlawomirMariaNietupski oraz informowaniu szerzej o
mojej twórczości. Pozdrawiam wytrwałych, którzy doczytali wywiad do końca.
Dziękuję za rozmowę i trzymam kciuki za sukcesy Pepiniery.
poniedziałek, 25 lutego 2013
Wystawa malarstwa Piotra Kachnego
Wystawa malarstwa Piotra Kachnego pt. '' STORIES & per FOR MEN ces''
odbędzie się w dniach 1 marca - 2 kwietnia 2013 r.
w Muzeum im. Jana Dzierżona w Kluczborku.
Wernisaż 6 marca 2013 r. o godzinie 15.30 - SERDECZNIE ZAPRASZAMY!
Autor o wystawie: '' STORIES & per FOR MEN ces '' - to tytuł, który należy czytać co najmniej dwuznacznie jako ''Historie i przedstawienia'' i ''Historie dla mężczyzn/ludzi''. Jest to cykl obrazów o różnej tematyce w technice olejnej '' STORIES FOR MEN '' jako historie dla mężczyzn, ponieważ większość z tych obrazów opowiada historie o kobietach, jak również kobiety występujące (np. na scenie) lub przedstawiające ''coś''. Jak wiadomo obrazy często ''coś'' przedstawiają i w tym kontekście użyłem słowo ''performa(e)nces'', które odnosi się też do sztuki jako performance'u. Nie lubię za bardzo rozwodzić się na temat obrazów, bo uważam, że same obrazy powinny ''rozwodzić się o sobie'' i za siebie...
Autor o wystawie: '' STORIES & per FOR MEN ces '' - to tytuł, który należy czytać co najmniej dwuznacznie jako ''Historie i przedstawienia'' i ''Historie dla mężczyzn/ludzi''. Jest to cykl obrazów o różnej tematyce w technice olejnej '' STORIES FOR MEN '' jako historie dla mężczyzn, ponieważ większość z tych obrazów opowiada historie o kobietach, jak również kobiety występujące (np. na scenie) lub przedstawiające ''coś''. Jak wiadomo obrazy często ''coś'' przedstawiają i w tym kontekście użyłem słowo ''performa(e)nces'', które odnosi się też do sztuki jako performance'u. Nie lubię za bardzo rozwodzić się na temat obrazów, bo uważam, że same obrazy powinny ''rozwodzić się o sobie'' i za siebie...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)















