W ramach promocji naszych artystów publikujemy, krótki wywiad z Agą Adamską, malarką z Łodzi:
Aga Adamska: Dość prozaicznie. Pewnego dnia po prostu
podjęłam decyzję i kupiłam farby. Miałam dość wmawiania, że ta technika jest
zbyt trudna…dla mnie.
Pepiniera: Czy pamiętasz swój pierwszy obraz? Co to było?
Aga Adamska: Zimowy pejzażyk, chciałam zacząć od czegoś wyjątkowo
łatwego. Po to tylko by poczuć farby, nauczyć się kłaść je na płótno.
Pepiniera: Czym się inspirujesz tworząc swoje obrazy? Skąd czerpiesz
nowe pomysły?
Aga Adamska: Najczęściej są to myśli, które tkwią gdzieś głęboko we mnie
i czekają na odpowiedni moment.
Pepiniera: Co jest najważniejsze w Twojej twórczości? Może masz jakieś
motto ?
Aga Adamska: Inspiracja istnieje, musi tylko znaleźć Cię przy pracy.
Pepiniera: Który z dawnych bądź współczesnych malarzy jest dla Ciebie
autorytetem?
Aga Adamska: Trudno byłoby ograniczyć się tylko do jednego twórcy.
Najbardziej cenię szczerość i przekaz.
Pepiniera: Jaki jest Twój ulubiony obraz, dzieło sztuki? Czy mogłabyś
go opisać?
Aga Adamska: Tu znów pojawia się problem. Co dzień oglądam czyjeś prace.
Są takie, które poruszają mnie do głębi, są też te piękne, bywają też i inne.
Czerpię radość z ich oglądania, dlatego nie mam jednej jedynej ulubionej.
Pepiniera: W jakiej technice malarskiej najlepiej się odnajdujesz?
Dlaczego?
Aga Adamska: Olej jest jedną i jedyną techniką a i tak nie czuję się w
niej bezpiecznie.
Pepiniera: Sporo Twoich prac to kompozycje w kwadracie, z czego to
wynika? Względy prozaiczne czy upodobania?
Aga Adamska: Raczej wyzwanie, usłyszałam kiedyś od wykładowcy łódzkiej
ASP (spotkałam go w sklepie), że jest to dramat kompozycyjny. Dlatego chciałam
się spróbować w kwadracie.
Pepiniera: Jak Ci się udaje osiągnąć specyficzne połączenie symboliki i
humoru, tak jak np w obrazie „Trawienie”?
Aga Adamska: Nie mam pojęcia. Taka jestem po prostu. Nie można brać
pewnych spraw poważnie, tzn ja nie chcę ich tak traktować. „Trawienie” jest pracą o anoreksji.
Czy to widać? Nie wiem, ale nie chciałam żeby to było oczywiste. Dla mnie
proces tworzenia takiego obrazu byłby czymś okrutnym.
Pepiniera: Wyraziste oczy w postaciach – to zmierzony efekt ?
Aga Adamska: Lubię patrzeć ludziom w oczy. Dlatego myślę, że są one
niezwykle ważne, jeśli nie najważniejsze.
Pepiniera: Jaka tematyka w malarstwie najbardziej Cię porusza?
Aga Adamska: Wszystko co wiąże się z życiem wewnętrznym człowieka.
Pepiniera: Kiedy najlepiej Ci się tworzy?
Aga Adamska: Kiedy przestaję myśleć a zaczynam działać.
Pepiniera: Czy słuchasz muzyki podczas malowania? Jaki rodzaj muzyki
jest Twoim ulubionym?
Aga Adamska: Słucham tylko wtedy gdy szukam w niej inspiracji, wspomnień
czy historii opowiadanych przez muzyków. Dla odprężenia słucham ambientu,
uspokaja mnie zawsze.
Pepiniera: Czy znajdujesz przyjemność w obcowaniu z naturą? Czy ma ona
wpływ na Twoją twórczość?
Aga Adamska: Uwielbiam przyrodę, ale tylko tę dziką. Parki czy pobliskie
łódzkie lasy nie niosą tego właściwego wyciszenia.
Pepiniera: Czym oprócz malarstwa jeszcze się zajmujesz?
Aga Adamska: Z przykrością stwierdzam, że jest to jedyna dziedzina na
jaką mam czas. Piszę też bloga, ale raczej rozrywkowo niż z pasją.
Pepiniera: Nad czym aktualnie pracujesz?
Aga Adamska: ha…trudne pytanie. Nie wiem co to będzie. Nie chcę przez
podanie tej odpowiedzi jednocześnie narzucić sobie końcowego efektu.
Pepiniera:Twoje artystyczne plany na przyszłość?
Aga Adamska: Iść wciąż naprzód i naprzód.
Pepiniera: Dziękuję.
Aga Adamska: Ja również dziękuję








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz